Ekosystem startupowy
Czy w Zachodniopomorskiem istnieje ekosystem startupowy?
Osoby
Transkrypcja
Transkrypcja jest generowana automatycznie
Paweł Żebrowski (00:05) zawsze founder będzie sprzedawał. Niezależnie, czy ma mniejsze lub większe, on musi sprzedawać.
takie jest wymaganie od inwestorów, takie jest wymaganie od klientów, więc to nie jest tak, że jesteśmy w stanie na przykład zdelegować w 100 % to na inną osobę, która nie będzie funderem.
Wojtek (00:45) Zapraszam na 26 odcinek podcastu hospoda.tech. W dzisiejszym odcinku rozmawiam z Konradem Frątczakiem z Centrum Kreowania Innowacji oraz Pawłem Żebrowskim z Do More Business Advisory o kondycji lokalnego ekosystemu startupowego. Punktem wyjścia do rozmowy jest świeży raport, który wprost stawia tezę region na papierze ma wszystko, ale w praktyce ekosystemu startupowego tu po prostu nie ma.
Transkrypcję, linki i wszelkie materiały do tego odcinka znajdziecie na hospoda.techuamanena26 Zachęcam do subskrybowania podcastu, dzięki temu nie przegapisz kolejnego odcinka. Zwłaszcza w momencie, w którym odcinki przestały wychodzić trochę regularnie. A teraz już zapraszam na dzisiaj i życzę miłego słuchania.
Wojtek (01:38) Moimi gośćmi są dzisiaj prezes centrum kreowania innowacji Konrad Frątczak oraz Paweł Żebrowski z firmy Do More, biznes adwajzory. Witam panowie.
Paweł Żebrowski (01:47) Dobre witam.
Konrad Frontczak (01:48) Dzień dobry, witam wszystkich.
Wojtek (01:50) To co? Na wstępie może kilka słów o sobie samych.
Konrad Frontczak (01:53) Paweł, możesz zaczynać.
Paweł Żebrowski (01:55) Dzień dobry, witam serdecznie, Paweł Żubrowski. Ja miałem dosyć długi epizod, jeżeli chodzi o moją karierę zawodową, jeżeli chodzi o Centrum Transferu Technologii. Pracowałem ponad 15 lat w Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym, na regionalnym Centrum Innowacji i Transferu Technologii. Od 2012 roku również jestem współwłaścicielem firmy Shopa Design and Strategy. Tam projektujemy produkty i usługi, między innymi korzystając z takich metodyki jak
linka z was Design Thinking. No i mam też ponad 10 lat doświadczenia w pracy ze startupami, modelami biznesowymi, z pracy z młodymi zespołami, młodymi firmami technologicznymi, które mają potencjał do tego, aby swoją technologię, produkt oparty na technologii po prostu wtrażać. W tym pomagam.
Konrad Frontczak (02:45) OK, cześć, raz jeszcze. Zastanawiam się czy powiedzieć o sobie czy bardziej o centrum kreowania innowacji, co my robimy, bo to się trochę niejako zazębia, ale gdybym powiedzieć w sumie o sobie, to ponad 20 lat doświadczeń w styku nauki, biznesu, startupu, inwestorów. Mam ze sobą wielu bardziej udane przedsięwzięcia na styku nauki i biznesu, dużo doświadczeń w tym zakresie.
bieżącą współpracę z całkiem sporą liczbą projektów innowacyjnych właśnie związanych z sektorem startupowym czy też naukowym. dużo projektów różnego rodzaju przedsięwiedź międzynarodowych, także miałem okazję realizować, zarządzać różnymi spółkami, mniejszymi, większymi projektami, również takimi za całkiem spore miliony złotych.
Obecnie od kilku lat rozwijam zresztą przy pomocy tej fantastycznej ekspertów w Szczecinie Centrum Ukrywania Innowacji, ale o tym też może będzie przy okazji dalszej części rozmowy, po prostu okazja chwileczkę porozmawiać jeszcze. Dzięki.
Wojtek (03:47) Świetnie gościć was panowie dzisiaj w podcaście, ponieważ temat taki troszeczkę wydaje mi się dla niektórych może niewygodny u nas w regionie. Ostatnio został opublikowany pewien raport zamówiony przez Centrum Inzjatyw Gospodarczych a propos ekosystemu start upowego w naszym województwie. No i tutaj nasuwa się taki wniosek, że region na papierze ma wszystko uczelnie, programy wsparcia.
instytucje rządowe, pozarządowe, pieniądze, a tego ekosystemu wspierającego startupy nie ma. Co chyba jest bardziej uderzające tutaj dla mnie, przynajmniej z mojej perspektywy, może tutaj wyprowadzicie mnie z błędu, to to, że ten raport przeszedł praktycznie bez echa, bez większej dyskusji, bez jakiejś kontrowersji na LinkedInie, bez…
Bez reakcji w ogóle. Czy to oznacza, że mamy jakiś większy, głębszy problem? Nie wiem kto chce zacząć.
Konrad Frontczak (04:54) No myślę, że może ja rozpocznę, bo rzeczywiście mówiąc o tym raporcie, którego zresztą byliśmy częścią, ja, czy Paweł, wypowiadaliśmy się w tym raporcie, wypowiadało się już z znajomych przedsiębiorców, ludzi z ekosystemu szeroko rozumnego właśnie tej innowacji, który tak jak zwróciłeś uwagę, to jest super, że właśnie osoba trochę z boku też na to patrzy, tak taki sposób jak ty, tak krytycznie, nie jako nie.
że próbujemy od iluś lat działania podejmować w tym obszarze, ale nie są one skuteczne. znaczy oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i będą tacy, którzy powiedzą, że mnogość jakich wydarzeń, rzeczy, które się dzieją tutaj u nas w mieście czy w regionie szerokorazynu, Szcześciu Zachodniej, pomoże, nie tylko Szczecin.
że tego jest sporo, że przecież firmy gdzieś nie, jeżdżą, korzystają, no ale no nie przekłada się to rzeczywiście na, na jakieś sensowne wskaźniki innowacyjności, czy też po prostu na efektywność naszego działania, więc czy problem jest głębszy? No na pewno jest problem głęboki, bo na kostym innowacji nie jest zbudowany, jak niektórzy myślą, przez instytucje, tylko przez ludzi.
i tutaj podejmujemy cały czas próby tego, żeby przy niej jako centrum kreowania innowacji, taki hub innowacji, takie miejsce tworzyć i rozwijać poprzez różne inicjatywy, także z poziomu krajowego i międzynarodowego. Tyle może w dużym skrócie, bo temat jest szeroki i też wymaga pewnie bardziej takich szczegółowych odniesień do poszczególnych punktów.
Paweł Żebrowski (06:36) Rzeczywiście to jest tak, jak Konrad powiedział, z mojej perspektywy osób, która pracuje z młodymi osobami, którym naprawdę się chce, to takie osoby i takie zespoły są w tym mieście, są w tym regionie. Natomiast rzeczywiście szczególnie porównując jak wygląda ekosystem w innych regionach, no niestety nasz kuleje. I tutaj nie mówię o jakimś stawianym też jako pewnego rodzaju wzór ekosystemu na przykład wrocławskim,
tam najwięcej się np. lokuje młodych firm, ale nawet jeżeli popatrzymy sobie na Podkarpacie, na Podlasie, na takie ekosystemy. Rzeszów to wiadomo, Dolina Lotnicza, te rzeczy też związane z obronnością, to bardzo mocno napędza rozwój. Natomiast jeżeli popatrzymy nawet na rejon Czego Białegostoku i tego typu miejscowości, to niestety śmiem twierdzić, że dosyć mocno odstajemy pod kątem tego, co jesteśmy w stanie zaproponować młodym ludziom.
nawet nie tylko młodym ludziom, ale osobom, którzy mają pomysł na to, aby stworzyć spółkę albo pomysł na komercjalizację technologii, czy to produktowo, usługowo i jako region po prostu je poprowadzić tak, żeby wreszcie te szczecińskie, zachodniopomorskie firmy, startupy, inicjatywy były głośno widziane na przykład w Polsce i za granicą.
Wojtek (07:52) No bo to jest tak, zgodzimy się, że właśnie nie jest tak, że nic nie ma u nas, że nic się nie dzieje, że nie ma wydarzeń, że nie ma tych instytucji, nie ma w ogóle pola do rozmowy, ale jednak jak człowiek pojedzie, no wspomniałeś o Wrocławiu, ja mam jakieś doświadczenia z Krakowa czy z Górnego Śląska, jak się jedzie do Katowic na jakąś konferencję, no to…
czuć, że to wszystko jest troszeczkę inaczej. Tutaj nawet dzisiaj mi się przypomniał taki motyw rano, że przecież Szczecin ma bliżej do trzech stolic europejskich niż do Warszawy. Berlin, Copenhaga i Praga są bliżej nas i dlaczego to jest niewykorzystywane? Czy brak jest nam odwagi, brak jest nam pomysłu, czy po prostu nie jesteśmy tym zainteresowani?
Konrad Frontczak (08:47) Może odpowiem, bo to jest bardzo nośny temat. W tym środowisku naszym, takim bliższym, jak słyszy się słowo potencjał regionu zachodniopomorskiego, bo renta geograficzna i tajetuszy człowiekowi nie dobrze robi po prostu od tego, bo mówię wprost, bo to jest od 20 lat powtarzany slogan. I teraz dlaczego to nie jest wykorzystywane? Ale jest, jest. Prawie 300 firm nordyckich, czy tam nawet ponad w regionie zachodniopomorskim, z czego tam 2000 chyba jest w ogóle w Polsce, nie czyli dużo.
więc ci co chcą to korzystają. Po prostu mają tutaj tańszą siłę roboczą, nie bójmy się tego powiedzieć, nawet średnio wykwalifikowaną czy niską. Drenują ten rynek, my to widzimy jak rozmawiam z lokalnymi firmami bardzo mocno. Co jeszcze 15 lat temu było zasadnym sposobem prowadzenia rozwoju gospodarczego, mówiliśmy, że 15-20 lat temu wyzwania związane z bezrobociem, dzisiaj od dawna już nie walczymy tak naprawdę o to, tylko byliśmy walczyć o rozwój technologiczny.
naszego regionu, no ale to jest z różnych powodów, których może dzisiaj trochę pogadamy. Trudne, więc korzystają, tylko no nie my, no bo jak zapytasz kogokolwiek, dobra, no Berlin fajnie, nie? Zresztą mamy znajomych, sami tam też jeździliśmy, ja zarządzałem takim projektem współpracy gospodarczej z Berlinem tutaj po Morza Załudniego.
niewielkim bardzo. Ale mamy znajomych, którzy gdzieś tam zakładali spółki nawet tak, Berlin jako tam okno na świat. Znają się dobrze z rynkami bliskimi na przykład. i co, ale jak zapytasz, jaki jest taki pomysł na systemowe rozwiązanie w tym zakresie, żeby to rzeczywiście ruszyć, no to cisza. My będziemy próbowali ten temat na pewno podjąć na poważnie.
bo od takiego właśnie rozmawiania o tym od 20 lat, to niewiele się niestety zmienia, więc mówimy o tym wątku konkretnie, no to tak, to się można uśmiechnąć, że ci co mają skorzystać, bo stoi za tym po prostu biznes, nie żadne instytucje publiczne, które gdzieś tam by coś chciały, ale sumie nie są z tego powodu jakoś odkąd wynagradzane, czy nie ma tego fejmu tutaj.
to one sobie radzą te firmy, A jeżeli chodzi o ten rynek taki szeroko rozdzielony jako system, no to to nie są tylko i wyłącznie podmioty prywatne, bo jako system tworzą bardzo różnorodni gracze od nauki i to, że jakbym, że rektorów, prorektorów, dziekanów, doktorantów przez studentów, start upy, które można szeroko definiować, też jako zespoły jeszcze wcale nie spółki ukonstytuowane przez firmy, przez
ekspertów, doradców, różne osoby przez takie miejsce, w którym jesteśmy teraz, to wszystko tworzy ekosystem. I no cóż, no póki co to nie funkcjonuje zbyt dobrze, Ale odnosząc się po prostu do tego wątku Berlina, Kopanhagi czy Pragi, tak, no fajnie, tylko co z tego?
Wojtek (11:49) No dobra to teraz tak to ja jeszcze podkręcę temat do Pawła. Okej mówisz no bo racja zagraniczne firmy korzystają z tej naszej geolokalizacji. taki oddział firmy prowadzę w tej chwili i super fajnie. No nie chociaż ja wtedy odczuwam też te lekkie minusy tutaj Szczecina bo za każdym razem jak człowiek chce gdzieś lecieć to musi jechać do Berlina. Znamy ten ból. Natomiast to są lata.
To nie jest coś nowego, już nie jesteśmy tanią siłą roboczą, powiedziałaś tańszą i stajemy się coraz mniej tańszą siłą roboczą, za to wykwalifikowaną dalej. No i teraz jest pytanie, czego nam tak naprawdę zabrakło? Może to jednak jest coś w nas jako ogólnie tutaj środowisku, że przez tyle lat na bazie tego, że tu właśnie przyszły pewne technologie, przyszedł mindset w tych firmach.
To z tych firm chociażby nie wyrosły jakieś unicorny.
Paweł Żebrowski (12:49) Generalnie rzecz biorąc to tak to rzeczywiście problem jest trochę z nami tutaj. Natomiast rozmawiając o Berlinie o Kopenhadze moim zdaniem nie mamy dla tych miast dla odpowiedników w tych miastach pewnego rodzaju oferty. Ja myślę że te stolice nie wiedzą co w Szczecinie się dzieje pod kątem w startupowym i to wynika trochę z tego że.
No nie potrafimy jako ta jednak zachodniopomorskie instytucje związane z rozwojem startupowym się zjednoczyć i po prostu swoje kompetencje łącząc, bo kompetencje mamy, bo mamy kompetencje w regionie, które są odpowiedzialne na przykład za taką pracę u podstaw w liceach, u studentów i tak dalej i mamy też bardziej zaawansowane podmioty, które powiedzą w jaki sposób tworzyć umowy spółki albo w jaki sposób…
na przykład przeciwdziałać agresywnym inwestorom. To, co według mnie jest problemem, jest to, że my nie potrafimy się zintegrować, bo albo podmioty nie widzą w tym po prostu dla siebie oferty, albo po prostu jest to dodatkowa praca, którą nikt nie zapłaci i dalej jesteśmy w tych takich silosach, których jesteśmy już od kilku, kilkunastu lat i ta osoba, ten zespół, który de facto rzecz biorąc
chciałby zobaczyć co ma, co region ma za zaoferowania nie bardzo wie gdzie pójść, bo albo ta wiedza jest bardzo fragmentaryczna albo nie jest de facto dopasowany ten poziom jego rozwoju do tego, do tego co region jest w stanie zaoferować. Ja się zgadzam, że ten mindset jest ciekawy, ten który przyszedł od nas na przykład z firm duńskich i tak dalej, natomiast trochę powiem to co jest, co Konrad powiedział.
że moim zdaniem te firmy nie chcą inwestować w sektory startupowe, bo nawet nie wiedzą jakiego rodzaju podmiotu tutaj są. I być może gdybyśmy taką ofertę pokazali, spójną, z informacją OK. Jeżeli mamy tutaj przedstawiciela dużej firmy skandynawskiej, to jesteśmy w stanie zaoferować to, to, to, są podmioty, są firmy, są zespoły, które są sprawdzone przez ekspertów tutaj, jedna z regionu, są bardziej zaawansowane niektóre, to może wtedy również Szczecin…
koszali inne miejscowości byłyby ciekawym punktem w kontekście na przykład inwestycji takich zagranicznych podmiotów. Ale obecnie według mnie firmy te nawet nie wiedzą, że jest jakiś spójny program bo go nie ma w kontekście rozwoju i możliwości inwestowania w tego typu.
Konrad Frontczak (15:20) Wejdę w słowo, dwa wątki, tutaj nawiążę do Pawła. To co powiedział, to znaczy cały ten wątek, który tutaj poruszamy, właśnie tej fragmentaryczności instytucji. Byś tutaj zaprosił teraz na ten podcast kilka różnych organizacji, to tak, jedna by powiedziała, ale my zarządzamy tu programami przegranicznymi, ale my mamy projekt z Niemcem, a my coś właśnie, tak każdy coś ma, każdy sobie tą rzepkę skrowie.
I w momencie kiedy o tym mówisz, też rozmawiasz z tymi instytucjami, czy bardziej osobami, bo ja cały czas chciałbym skręcać z tego instytucjonalności w ludzi. Ktoś za tym stoi, ktoś tym zarządza, kto za to bierze pieniądze, też często mówimy o jednostkach publicznych, To oni powiedzą, ale Panie Konradzie, to są moje cele, ja je realizuję w 100%. Ja robię swoją robotę, jest super, nie? No, tylko że robieniem swojego, to się żadnego ekosystemu nigdzie nie zbudowało jeszcze.
i jeżeli nie jesteś w zaangażować nawet prywatnego czasu w to, ty, a nie twoje instytucje, twoje pracownicy, ty, ty, konkretnie ty, w działania takie, które by wykorzystywały twoją wiedzę, twoje kompetencje, panie prezesie, menadżerze, dyrektorze, no to niewiele się zmieni, nie? Druga rzecz, którą powiedział Paweł, to tu będziemy się pewnie trochę nie zgadzać, to znaczy ja miałam okazję rozmawiać całą…
grupą firm opartych o kapitał zagraniczny, już nie mówmy tam narodowości, chociaż wiadomo jak głupi ona tutaj jest. I oni wprost mówią, my nie podejmiemy nigdy takiej decyzji, bo my jesteśmy, przepraszam, fabryką, która składa elementy. I to jest nasza robota, mamy tu panie w czerpkach, siedzą i składają, fajnie, szybko i wszystko leci świetnie i wszystko idzie na eksport. To też tak jak ten zapach szczeciński słynny. Przecież to nie jest czekolada nasza, tylko to wszystko płynie do Francji.
Więc to tak, wiesz, jak się to wie, to trochę to kuryzalnie brzmi, że tu Szczecin, czekolada i tak dalej, no jaka czekolada, nie? No to nawet nie jest, nie mamy nawet możliwości skonsumowania tego, że tak się wyrażę do końca, tak? Tam były próby podejmowane zresztą w tym zakresie kiedyś. Ja też podejmowałem, z prezesem rozmawiałem, tego typu podmiotów, bo oni mówią, nie jesteśmy zupełnie tym zainteresowani. Nawet jeżeli się ta oferta pojawi, mam wątpliwości, czy duża część tych organizacji międzynarodowych w ogóle będzie a, chciała, b,
Może w ogóle takie decyzje podejmować, bo kapitał i R &D, znaczy inaczej decyzyjność i R &D jest wypchnięta gdzie indziej. To jest wiesz, to nie jest smutne, ani nie smutne, tak jest. To jest wynik polityki prowadzonej przez 20 lat ściągania tego typu inwestorów i na takich, innych warunkach. Co znowu, jakby ktoś się na tym trochę bardziej znał, to by powiedział, ale o co ci chodzi, przecież tak to działa w całym kraju.
bo jak ja im tutaj będę od nich wymagał, że oni mają inwestować w jakieś R &D tutaj na Pomorzu Zachodnim, w jakieś technologie uczelniane, no to oni pójdą gdzie indziej uciekną. Chciałobyś odpowiedzieć, to niech uciekają. końcu przyjdą ci, którzy jednak myślą inaczej. Rynek jest już pełny, to już nie musimy na siłę kolejnych wstęg przecinać przy otwarciu kolejnej fabryki.
Powinniśmy teraz bardzo celowo i mądrze decydować, kto i na jakich zasadach się tutaj pojawia.
Wojtek (18:35) No dobra, to nie, wydaje mi się, że troszeczkę chyba skręciliśmy, bo mówimy właśnie o decyzyjności z zagranicy, tym kapitale z zagranicy, no przecież my chcemy naszych szczecińskich startupów, golenioskich, koszalińskich, tak, a nie to, żeby nam ktoś tu zrobił R &D i z tego coś wyrosło. Mi w moim tym chodziło bardziej o to,
Pokazaliśmy, nauczyliśmy ludzi pracować w dużych firmach na przykład, nabrali pewnego doświadczenia, jakieś ogłady menedżerskie i czemu oni nie idą w jakąś innowację i zakładanie swoich biznesów.
Z drugiej strony mamy instytucje, które powinny wspierać. No bo wiecie jak ja sobie tak myślę no to jak ktoś się uprze i chce założyć sobie biznes startup, zwłaszcza no w mojej dziedzinie IT no to nie potrzebuje dużych pieniędzy często na początku. To jest pierwsza sprawa, ale na pewno jakieś wsparcie merytoryczne, wsparcie legal by się przydało z zakładaniem jakichś rzeczy żeby się nad czymś nie wyłożyć już mówiąc tak wprost. Natomiast ten system.
No to system, to są przede wszystkim instytucje publiczne, Jakieś takie, to centrum inicjatyw gospodarczych, tak? Przy Urzędzie Marszałkowskim, uczelnie, jakieś fundacje pomagające. Mówicie, że to jest, ale tutaj wyłapałem sobie takie słowa. Jest fragmentacja, są silosy, jest tak naprawdę brak systemu. No, a popatrzeć na inne regiony i to jest, więc…
Tutaj takie pytanie do was na pewno trudne o receptę. Co trzeba byłoby zrobić żeby u nas zaczęło się dziać dobrze.
Paweł Żebrowski (20:20) Ja może zacznę ten temat, też na co chciałbym, żeby trochę też nie demonizować tych instytucji publicznych, tak. Bo jeżeli sobie patrzymy na przykład na Rzeszów, to organizatorem największej, chyba najbardziej znanej konferencji start-upowej w Polsce, czyli Carpathian Start-up Fest, głównym organizatorem jest Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego, instytucja publiczna.
Konrad Frontczak (20:43) Od marszałka, tak.
Paweł Żebrowski (20:43) której udało się
zebrać przy sobie partnerów i innych takich podkarpackich centrum innowacji, tak, jak największe fundacje startupowe, takie jak na przykład Startup Academy, Startup Poland, tak, udało się zgromadzić jednostki prywatne i publiczne tworząc w bardzo fajnym miejscu, dobrze skomunikowanym konferencję, którą przyjeżdżają nie tylko zagraniczni goście, nie tylko zagraniczni przedstawiciele bardzo znanych startupów, ale także największa ilość na przykład inwestorów.
Tak? I nie ma problemu, żeby pojechać do shopu. Tak? Więc te instytucje publiczne mogą być pewnego rodzaju triggerem takim, żeby te rzeczy wprowadzać, natomiast wydaje mi się, że u nas nie ma trochę woli, trochę przekonania, że warto, że trzeba czerpać, lepiej robić swoje, lepiej zrobić swój wycinek i więcej nie kontribuować do tego, aby po prostu jakby te…
zespoły, osoby, startupy rozwijać w sposób zrównoważony, no bo nie wiem, jest to dodatkowa praca, jest to ten, podam taki przykład, mamy zresztą jedną z bardziej znanych konferencji w Szczecinie, która nazywa się Startup High Dive, która generalnie rzecz biorąc mówi o startupach, tym w jaki sposób to robić, pojawiają się tam rzeczywiście bardzo ciekawi goście.
ale tam de facto nie ma miejsca dla startupu. Nie ma sceny, na której mogą pitchować, na przykład. Nie ma dedykowanego miejsca, nie ma jakiegoś konkursu, do którego nawet te zespoły mogłyby dążyć na poziomie lokalnym, bo jeżeli na przykład chcesz się zgłosić na startup contest na Karpatian Startup Fest, to tam będziesz z całą Polską walczyć o to, żeby się dostać do finału. Mamy nawet pewnego rodzaju serii spotkań, bardzo lokalnych, które mogłyby odsiać.
pewnego rodzaju zespoły mniej od bardziej zaawansowanych i w ten sposób je pociągnąć dalej. Czy jest jedna recepta? Pewnie nie. Według mnie powinny to być bardziej skoordynowane działania, bardziej działania, które, bo ja jestem przekonany, że my znajdziemy w regionie kompetencje, które ładnie poukładają nam rozwój takich zespołów. Od tej pracy u podstaw do bardziej zaawansowanych podmiotów, inwestorów z naszego regionu, bo również takich mamy, tylko musimy…
Chcielibyśmy chcieć usiąść, poświęcić trochę na to czas, aby móc to po prostu zrobić kompleksowo. I co ciekawe, ważne, żebyśmy wszyscy grali w jednej drużynie, bo moim zdaniem teraz tego nie bardzo jest. Konrad?
Konrad Frontczak (23:12) Zastanawiam się co dodać do tego co Paweł powiedział. Ciężko się pod tym wszystkim nie podpisać. Ja trochę może delikatną, takim delikatnym uporem maniaka będę wracał do tych ludzi. Ludzie, ludzie, ludzie. Nie? Ja troszkę na Rzeszowie pracowałem, budowałem tu Podkrapackie Centrum Innowacji, projekt za 100 milionów złotych, bardzo duże przedsięwzięcie i no jest gospodarz regionu, który mówił czasami rzeczy zaskakujące typu macie się dogadać wewnętrznie wszyscy, a nie mam…
swój zespół, który coś tam gdzieś robi, przetargie ogłasza i to się kręci. To jest kwestia mentalu, czy jest nastawienie na działanie wspólne i słuchanie też krytyki ze strony środowiska, czy jest na to przestrzeń, czy nie. Mamy takiego kolegę, który organizuje w sumie największe wydarzenie dla startupów diptechowych w Polsce, a ktoś do nas przyjeżdża.
i słucha tych wszystkich opowieści, spotka się z ludźmi, bo chciałby coś być może zrobić, to ukuł takie fajne powiedzenie, mówi tak, że stado samotnych wilków. Mówi to Szczecin, bardzo specyficzny po tym względem, mówi, to bardzo widać. To nie do pomyślenia są pewne działania w Poznaniu czy w Warszawie, które się tutaj dzieją, że na przykład…
nie wiem, jakieś warszawskie instytucje wsparcia wygrywają jakieś przetargi związane z budową jakiegoś sektora właśnie startupowego, no to jest nie do pomyślenia po prostu, nie? No po prostu byłby rywetes, gdyby się pewne rzeczy te działy, nie? No u was jest inaczej zupełnie, tak? I wiesz, nie ma jednej recepty i też nie chciałbym dzisiaj za bardzo poruszać jakiś tam spraw politycznych i takich rzeczy, my absolutnie jesteśmy apolityczni, tutaj działamy z każdym, ale to, że te prawie 20 lat mamy
też pewną zastaną sytuację, to też nie pomaga. Zmiany są dobre. Zmiany są dobre. Jeżeli ktoś ma, wiesz, dwie kadencje gdzieś, nie zrobi naprawdę dużego hałasu, jakiegoś nie przeprowadzi poważnych zmian, no to tyle, No są, jesteś managerem, idź dalej, tak? No u nas niestety, jak to się mówi, wydreptane ścieżki przez 18 lat funkcjonują w drugim obiegu i no i tak to się kręci, nie? Więc tu…
Wiele jest takich rzeczy, które nie są oczywiste na pierwszy rzut oka, bo ktoś by powiedział, co wy tam gadajcie, spotkajcie się, ustalcie coś. To nie jest wcale takie proste, żeby to zrobić nawet. My to próbujemy polegnąć, działania. Ten podcast też jest nagrywany przed takim działaniem, które chcemy na poważnie podjąć w regionie. Zobaczymy, kto będzie chciał w tym też uczestniczyć.
Wojtek (25:55) OK, no dobra, to teraz tak, mówisz ludzie, ludzie, ludzie, rzeczywiście. To przejdźmy teraz do tych ludzi może, którzy mają robić te startupy, no bo wydaje się, że pieniądze są do wykorzystania. Tylko teraz jest pytanie, właśnie problemem nie jest brak pieniędzy, tylko być może brak ich sensownego wykorzystania.
Pytanie otwarte i który z was się pierwszy zgłosi. Ile projektów z regionu jest tak naprawdę inwestowalnych tak to nazwijmy.
Konrad Frontczak (26:27) O!
Myślę, że to takich liczb, to chyba nikt ci nie poda nawet z głowy. Myślę, że kilkanaście, kilkadziesiąt spokojnie by się znalazło, gdyby się im przyjrzeć, tylko pytanie, co to znaczy, bo my siedzimy w tej branży i wiemy, że to jest bardzo pojemne słowo inwestowalne. Sami zachęcamy, jak pracujemy ze startupami, tym momencie tak jak Paweł chyba, nie wiem, ile mamy, 10 zespołów w różnych programach, w tym momencie mamy zespołów, jeszcze nie spółek nawet.
Wojtek (26:37) Ale dużo mało.
Mhm.
No.
Konrad Frontczak (27:03) No to niby mają pomysły, które są potencjalnie inwestowane, no ale to jeszcze za wcześnie. Ba, nawet znamy takie firmy, które spółki już, które coś gdzieś zaczynają robić, ale też im jeszcze mówimy, nie, nie, nie, zacznij sprzedaż, zainwestuj w własne środki, dopiero potem idź do inwestora, a nie od razu, nie? Nie bądź ciągle na tym, przepraszam, cycku unijnym, bo nawet ci inwestorzy w Polsce głównie są cały czas te fundusze oparte o programy finansowane z Komisji Europejskiej.
prywatnego stricte kapitału pojawia się coraz więcej, ale ciągle jest bardzo, bardzo mało o tym mówi się, to nie jest nasz problem, jest problem całego kraju i też innych krajów gdzieś tutaj tej Europy Środkowo-Wschodniej, nie? Więc tak, są projekty inwestowalne. Tu trochę wiąże może do tego, co się też zarzucało w tym raporcie, że nie ma lokalnych venture capital.
Ale oni tak nie działają. To nie jest tak, że jak ktoś będzie w Krakowie, to będzie inwestował tylko w krakowskie spółki. Czy ktoś jest w Warszawie, to w Warszawskiej, a Szczecinie, Szczecińskie. Szczecinie też są inwestorzy i to różni są też aniołowie biznesu, nawet niektórzy dość znani gdzieś nawet właśnie w Polsce. Więc ten kapitał nie ma regionalizmów, że tak się wyrażę. No chyba, że narzucone jest to przez na przykład marszałka, który daje w ramach środków unijnych środki na to, powołać taki fundusz, który będzie w tu.
inwestował w spółki, ale wiesz czym to się będzie kończyło, że tematy z Krakowa będą spółki zakładały na NIP-ie tutaj, No i my to robimy to samo, bo programów jest sporo dla startupów w Polsce, także w Polsce Wschodniej, która ma swoje specjalne dedykowane narzędzia, no i my musimy na ten moment te szczecińskie zespoły zabierać tam. I one zakładają te spółki tam, w Stanowej Woli, w Lublinie, w Rzeszowie. Sam takich spółek ileś już wysłałem, że tak się wyrażę, czy zespołów.
bo tam inne środki, no to jest bolesne, bo można by było takie narzędzia, spokojnie uważam przy pewnym dozie pewnie zarządzalnego ryzyka budować u nas. Tylko pytanie jest czy właśnie jest na to wola.
Paweł Żebrowski (29:09) To ja pozwolę jeszcze sobie dodać, bo moim zdaniem pieniądze są dla startupów i nawet nie mówimy tutaj o stricte takich funduszach, na przykład z regionalnego programu operacyjnego, bo tutaj też są, chociaż to raczej ukierunkowane są na projekty takie stricte B plus R. No i oczywiście zawsze się na przykład pojawia pytanie, ile B plus R jest na przykład w jakimś startupie typowo IT albo AI, to już też wiemy, że to potrafi być bardzo mocno kwestionowane.
ale generalnie rzecz biorąc jak popatrzymy na Polskę to są naprawdę bardzo dosyć duża doza funduszy nawet takich presidowych, którzy inwestują w etapy jeszcze na etapie pomysłu, ewentualnie na etap zbudowaniu zespołów i tych funduszy będzie coraz więcej, bo na przykład polski fundusz rozwoju PFR ogłasza kolejne fundusze w ramach inicjatywy PFR Ventures między innymi na przykład ze szczecińskim rodowodem. Fundusz Venture dostał ostatnio
podpisał ostatnio umowę z PFR i będzie mógł finansować. Więc moim zdaniem te fundusze są. I to jest dobry moment, żeby próbować z jakimś wsparciem, właśnie w takim trochę o ciosaniem się pewnego rodzaju, jak ci fundusze pracują, na co pytają, w jaki sposób się do tego przygotować, do tych funduszy wystartować. Więc moim zdaniem fundusze są. Natomiast dalej uważam, że niestety, ale ta liczba spółek
zachodniopomorskiego, które aplikują o te fundusze, jest po prostu zbyt mała.
Konrad Frontczak (30:38) Tak, ja tutaj nawiążę
do tego co Paweł powiedział, bo tak gdzieś trochę skręcaliśmy wokół tych jednostek publicznych, ale patrząc ten raport, to każdy się powinien bić w piersi, bo wszyscy mają załuszanie. Jak powiem o rasowych przedsiębiorcach, tutaj naszych zachodniopomorskich, my siedzimy też trochę w dotacjach unijnych z racji na to, że między innymi z Pawłem oceniamy takie projekty gdzieś na poziomie centralnym, nawet międzynarodowym. No liczba firm w ogóle…
pomoże z konigo starającej się o te pieniądze jest po prostu nikła, czasami żadna, czasami są nabory takie no ważne z punktu widzenia nie wiem cyberbezpieczeństwa czy w Industrii 4.0, szeroko rozumianego, digitalizacja, cyfryzacja, etc. Nie ma nikogo, na przykład na 150 zgłoszeń w całej Polski. No to jest naprawdę problem duży, no to znowu bym powiedział, czego to jest wynik prowadzonej polityki.
Tak, no nie ma, jak to się mówi, to jest system naszym połączonych. To nie jest tak, że a my robimy swoje, to oni się tam powinni rozwijać i być super innowacyjni. No nie. Jeżeli nie ma sygnału na to, że jest parcie na to, że bądź innowacyjny, masz szansę tutaj na rozwój, są inwestorzy, są fundusze, etc., pomożemy ci, pchniemy cię do przodu, no to po co? To też nie znaczy, że takich podmiotów nie ma. Sami z nimi pracujemy i jesteśmy dumni z niektórych naprawdę firm, które brały udział w programach krajowych.
międzynarodowych, też są takie programy mniej oczywiste, o których ludzie troszeczkę mieli przy przedsiębiorcy po prostu wiedzą, gdzie można też pozyskać partnerstwa i opłacone w euro partnerstwa międzynarodowe i są takie spółki, nie ma ich niestety wielu, czy wiele, ale pojawiają się są i pracujemy z nimi. No po prostu trzeba tą robotę wykonywać. Można było ją wykonywać lepiej, gdyby poszczególni aktorzy tak zwanie jako system innowacji połączyli siły.
Wojtek (32:32) No dobra tylko tutaj tak teraz ja jestem troszeczkę zmieszany będąc spoza waszą bańką tutaj właśnie startupów innowacyjności. No system systemem jasne no ale jeżeli mówisz że na 150 zgłoszeń w jakimś projekcie np. nie ma nikogo ze zachodniopomyskiego to znaczy że nie ma tak no bo.
Ale to nie ma tych firm tutaj, Czyli my nie jesteśmy innowacyjni. Szukam odpowiedzi takiego zrozumienia dla mnie i dla słuchaczy, którzy nie siedzą tak głęboko jak wy w tym wszystkim.
Konrad Frontczak (33:06) Mhm.
Odpowiedziałbym w ten sposób, jasne nie jest super pod tym względem. To jest właśnie coś, co my staramy się jako Centrum Kreatywowania Innowacji po prostu zmieniać swoją organiczną, codzienną robotą, pracą nad tym obszarem, ale z drugiej strony też od tych spółek, które mogłyby wystartować, nawet mówię, ale my nawet nie wiedzieliśmy o tym, że coś gdzieś tam jest. Nikt do nas nie dotarł, nie przyszedł, nie podpowiedział nam, że można by było coś zrobić.
Wojtek (33:18) Mhm.
Konrad Frontczak (33:42) Bógłbyś powiedzieć, czy na, nie wiem, Lubuskiem, czy Lubelskiem, czy Mazowieckiem jest, czy Mazowieckim jest inaczej. Wszędzie są firmy takie same. No dobra, no ale skoro widzimy, że jest i jak jest, no to szukajmy rozwiązania, żeby to zmienić. Nie zmienimy pewnych rzeczy na siłę, to znaczy nie zmusimy nikogo do tego, żeby sięgał po jakieś środki, czy dla, na prace badawczo-rozwojowe, czy na po prostu inwestycje, nie wiem.
właśnie w cyberbezpieczeństwo, no nie, nie zmusimy, ale możemy próbować jednak do tego sektora, który mógłby z tego korzystać dotrzeć. Być może tego potrzebuje ten region, żeby po prostu podjąć te wysiłki wspólnie, bo wspólnie jakbyśmy to robili, byłyby znacznie lepsze chociażby zasięgi w tym zakresie, no ale tego nie ma lub też jest w bardzo małych takich grupkach pomiędzy tam dwoma, trzema instytucjami, no to po prostu nie działa.
to trzeba po prostu radykalnie zmienić, zupełnie zmienić. Zobaczymy, czy to będzie możliwe.
Wojtek (34:43) Paweł, coś chcesz dodać? Może tu?
Paweł Żebrowski (34:45) Nie, myślę, akurat w tym aspekcie Konrad mocno wyczerpał. Ja myślę, że takie firmy są. Bardzo często szukają pomocy. No gdzie? No niestety poza regionem też. Bo widzą, że lepiej się zgłosić do kogoś nawet online i uzyskać w innym regionie wsparcie, informacje. No bo tutaj nie bardzo mogą puść.
do miejsca, do jednego miejsca albo nawet do niech to nawet nie będzie jedno miejsca, ale niech to będzie sieć połączonych instytucji, które sprawnie między sobą będą przekazywać taką osobę, zespół, bo wiedzą, na przykład ta instytucja jest w stanie zrobić tyle, ale od razu jest w stanie zrobić też więcej, tyle, tyle. Więc ja jestem przekonany, że takie instytucje, takie firmy są, takie zespoły są.
tylko jestem też przekonany, że nie bardzo wiedzą kogo szukać u nas w regionie i nie ukrywam, że to będziemy chcieli zmienić.
Wojtek (35:38) To znaczy na pewno super jak jest pomoc, ale z drugiej strony jak ja sobie mi się, jak ja bym start up, to jak nie drzwiami to oknem po jakąś dotację, jeżeli mam no ja wiem, to ale dzisiaj jest Internet, tak wszystko wszystko jest dostępne. tutaj mówię próbuję sobie to poukładać, nie, że czemu akurat mówię system był byłby system byłby ten ekosystem cały byłoby dużo dużo łatwiej.
Konrad Frontczak (35:39) OK.
Wojtek (36:05) Ale coś tutaj dalej nie gra może to właśnie mentalność, ale również ta mentalność tych tych enterpreneurów tutaj naszych szczecińskich, może brak wystarczającej ich liczby. wiem, tu mówię, staram się poskładać to wszystko.
Konrad Frontczak (36:19) OK.
Dobrze, w dobrym kierunku jakby wy idziesz, bo my może rzeczywiście trochę tak gdzieś opowiadamy w tych bardziej takich dla nas może drażliwych tematach. Tu się na tym skupiamy. Ale słuchaj, my pracujemy na co dzień tak naprawdę zespołami studenckimi bardzo mocno, bo nikt tego nie robił przez te 20 lat. My cały czas, masz szacunek, my jesteśmy na etapie bardzo wczesnym. Ja na LinkedInie wrzuciłem taką grafikę fajną, być może będziesz mógł ją tutaj załączyć nawet do programu.
która mówi, jak się buduje system tam kilku obszarach, krok po kroku, jakie są stage. To była akurat kolega, którym razem pracowaliśmy na strategii innowacji na Podkarpaciu. To jest fajna grafika, dość sensownie pewne rzeczy obrazuje i to człowiek może mieć tutaj żartobliwie rzecz, umieć wrażenie, że nawet na poziomie 1 z 5 jeszcze nie jesteśmy w niektórych obszarach. Jako pomorze zachodnie, no okej.
końców się weźmie za to porządnie i to zmieńmy, bo ten model dotychczas, który był stosowany nie działa poza daną jednostką, która jest zadowolona z tego, że coś wykonała. Trzeba to po prostu zmienić, jeżeli oczywiście chcemy, żeby ta sytuacja, której ty też mówisz, masz rację, żeby ci, jest internet, każdy może, czyli pracę u podstaw ciągłej, żeby to podjąć.
Widzimy tutaj wielkie możliwości. Działamy w programach też takich, których niestety w naszych uczelni nie ma, ale są studenci z innych uczelni. Są takie programy N Cristobal, Nr. Centrum Madań i Rozwoju, 12 jednostek z Polski wybranych do tego, żeby zmienić paradigmat, w ogóle sposóbu nauczania z lekcyjnego na projektowy, gdzie taki student pracuje nad jakimś pomysłem, ale ma całą jak gdyby portfolio wokół siebie tematów, które mu pomóc. Mikrokursy.
mentorów branżowych różnych, etc. I to super w ogóle, to super młodzi ludzie też. I my też takich mamy. No, nie zmusimy uczelni do tego, żeby się starało tego typu programy, ale możemy ciągle namawiać i jeżeli nie będą chciały, to samemu próbować takie rozwiązania tworzyć, a te organizacje, które są ci ludzie w tych organizacjach, chcą sobie to zrobić tutaj w Szczecinie, jeżeli połączyły siłę.
Wojtek (38:38) OK, dobra.
Paweł Żebrowski (38:38) Ja
też chciałbym powiedzieć trochę nawiązać do tego pytania, to jest niestety moim zdaniem również trochę system naczyń połączonych. Ja jestem przekonany, że takie firmy są, ale one mogłyby się pojawiać jeszcze bardziej. Te decyzje o założeniu czegoś własnego w kontekście np. pomysłu technologii byłyby zdecydowanie większe, gdyby takie zespoły osoby wiedziały, że mają wsparcie w regionie. Ta decyzja byłaby moim zdaniem wtedy łatwiejsza.
gdzie nawet jeszcze przed formalną decyzją założenia działalności mogłyby gdzieś pójść, zapytać, porozmawiać. No bo to nie jest prosta rzecz. My sami widzimy, że nawet stworzenie dobrej umowy wspólników już dla niektórych jest taką rzeczą, która spowoduje, że zespół się rozpada, zanim w ogóle powstał. Bo nagle trzeba w pewien sposób ustalić prawa i obowiązki, a co się dzieje, jak jedna osoba będzie chora, na wyłączy się przez trzy…
miesiące akurat to będzie ten wspólnik, który będzie odpowiadał np. za sprzedaż. Myślę, że gdyby była, tak, więc myślę, że gdyby ci ludzie młodzi i niekoniecznie młodzi, gdyby ludzie wiedzieli, że mogą gdzieś pójść zapytać i rzeczywiście to wsparcie będzie profesjonalne, to chętniej decydowaliby się na zakładanie zespołów, spółek i region tylko by na tym zyskiwał.
Konrad Frontczak (39:42) Niesamowite historie, tak.
Wojtek (40:01) No, proszę Konrad.
Konrad Frontczak (40:01) Tak tej pracy jest bardzo dużo do
wykonania. Już kończę ten wątek tylko jest do wykonania dużo. Podstają inicjatywy, podstają klustry, działające naprawdę, takie miejsca, wiesz taki realny kluster, jest miejsce gdzie jest nauka, biznes razem, a nie tylko tam gdzieś sam biznes, gdzieś z jakąś tam otoczką, tylko naprawdę realizują projekty i to się dzieje u nas, nie? No to też może obwodna ten temat trochę porozumieć.
Wojtek (40:06) Mhm.
Konrad Frontczak (40:26) czy te klasy są często, muszą się opierać jakieś firmy nie z poza regionu, bo nasze ciężko się namawia, ale to się powoli zmienia i widzimy, że z roku na rok jest lepiej pod tym względem, jest nad czym budować, zdecydowanie. Nie zgadzam się z takimi twierdzeniami, które gdzieś czasami trafiają od ludzi dość zaskakująco odpowiedzialnych gdzieś, być może nawet za ten ekosystem, że a my takich rzeczy nie robimy, Konrad, bo tu nie ma potencjału, nie ma startupów. No to to jest nieporozumienie.
jeżeli ktoś tak twierdzi, bo one są, tylko na to znał oczywiście kwestia zdefiniowania, czym taki twór, powiedzmy, zespół jest.
Wojtek (41:07) Jasne. No czy tutaj teraz wydaje mi się, że płynnie będziemy w stanie przejść do kolejnego tematu, bo bez wątpienia jeżeli byłby ekosystem, jeżeli byłoby gdzie zwrócić się po pomoc to na pewno by dużo więcej ludzi zakładało różnego rodzaju startupy i stąd moje następne pytanie. To teraz skupmy się troszeczkę bardziej już właśnie na.
tych, którzy może nas słuchają, bo zobaczyli coś ze startupy w tytule, bo sami myślą o założeniu startupu. Ja ze swojego doświadczenia wiem, że no właśnie, często szuka się partnera, bo nie chce się robić samemu. Ten podcast jest chociażby wynikiem tego, że kilka przedsięwzięć nie udało mi się znaleźć partnerów do współpracy, więc…
Co mogę robić sam? Mogę robić podcast bo ja sobie siedzę tu, sobie siedzicie tam i nagrywamy i wystarczy jeden Wojtek do ogarnięcia całego podcastu, a inne przedsięwzięcia, które próbowałem kilka miesięcy wcześniej wymagały zespół, zespół się właśnie nie zawiązał. Płynąc do brzegu już.
Czy startup to jest projekt dla solisty, bo na przykład ja jestem osobą techniczną, czy lepiej żebym szukał sobie partnera, na razie rzeczywiście co-foundera, może już jeszcze nie instytucji, czy robił to samemu, czy większym ryzykiem jest zły wspólnik, czy jego brak.
Konrad Frontczak (42:39) Paweł dawaj.
Paweł Żebrowski (42:41) No odpowiem po konsultantku oczywiście, czyli to zależy. Tak, generalnie rzecz biorąc jeżeli mówimy o takich typowych startupowych, znaczy ciężko jest robić startup samemu, to jest pierwsza rzecz. Ja myślę też, że szczególnie jeżeli jest to startup oparte o technologii, mówimy tu o naukowcu, osobie, które ze stopiem inżyniera i tak dalej, i tak dalej.
Wojtek (42:46) OK.
Paweł Żebrowski (43:06) to szczególnie jest ciężko robić takiej osobie, moim zdaniem startup, jeżeli nie ma pewnego rodzaju zdolności, kwalifikacji, umiejętności, które są od startupów wymagane. Na przykład możliwości efektywnej sprzedaży, na przykład dobrego pitchowania, bo ja zawsze mówię, że zawsze founder będzie sprzedawał. Niezależnie, czy ma mniejsze lub większe, on musi sprzedawać.
takie jest wymaganie od inwestorów, takie jest wymaganie od klientów, więc to nie jest tak, że jesteśmy w stanie na przykład zdelegować w 100 % to na inną osobę, która nie będzie funderem. Moim zdaniem klucz zaczyna się od tego, żeby w pewien sposób zmapować swoje kompetencje i zobaczyć w czym jestem dobry. Jeżeli rzeczywiście widać, że mam pewnego rodzaju luki na przykład w kompetencjach sprzedażowych.
To moim zdaniem wtedy ten startup nie pójdzie dobrze do przodu. Powinien być ktoś, kto się na tym zna albo przynajmniej nie ma na przykład problemu z tym, żeby wystąpić na scenie, żeby pójść do klienta, porozmawiać i musi być to osoba jednak na stanowisku founderskim, na tym poziomie founderskim. Łatwiej się robi taką inicjatywę więcej niż jedną osobę? Wrócę do tego pytania, które zadałeś. Czy zagrożeniem jest zły wspólnik czy jego brak?
Moim zdaniem lepiej mieć jednak wspólnika i dobrą umowę na złe czasy, umowę wspólników, która będzie jasno regulowała kto za co jest odpowiedzialny, kto za co jest, kiedy mamy tak zwanego good liver, czyli bad liver, kiedy możemy zabrać komuś udziały, nawet bez konieczności kaszowania tej osoby, bo nie dopełnił jakiś tam elementów, które zapiszemy sobie w umowie.
niż jednak tego wspólnika nie mieć. Tyle z mojego podejścia. Konrad?
Konrad Frontczak (45:05) Programy, których pracujemy, staramy się pracować z większymi zespołami, bo widzimy, że jeżeli są to programy wsparcia, jakieś akceleracji, mentorskie programy, gdzie rzeczywiście ktoś przychodzi z pomysłem i chce po paru miesiącach wyjść taki przeorany trochę i zweryfikowany, czy to ma w ogóle sens rynkowy, zdecydowanie lepiej jest, jeżeli tego zespołu jest więcej, bo to są intensywne działania, które są niczym, prawda, nie z tym co będzie, jak pójdzie na rynek.
Sam wiesz, tak, jak coś rozwijasz własnego, to to nie jest praca na 6-8 godzin dziennie, nie? Przedsiębiorca, to jest taki stan umysłu, 24 na dobę, nie? Więc tak, jak najbardziej warto by było, powiem Ci, to jest problem w ogóle, nie chciałbym się ze mną kraje wypowiadać, ale jak pracujemy w różnych inicjatywach, to jest ogólnopolski problem, gdzie znaleźć wspólników. Bo jakbyś zadał to pytanie AI na jakiejś tam, to by Ci odpowiedział,
hackatony, konferencje, musisz chodzić, spotykać się. właśnie, jak jest pytanie, jak jest mało tego, jak na przykład u nas, to gdzie? Gdzieś tam jakieś zespoły studenckie, wiesz, etc. Ale żeby było jakieś narzędzie, które by to usprawniało, to sprzedaje dobry pomysł na biznes.
to tak średniamy się, żeby miało pewne szanse na to, żeby się całkiem dobrze gdzieś sprzedać, bo mamy te sygnały. No gdzie ja mam znaleźć, my jesteśmy techniczni, Konrad, gdzie my mamy marketingowca, handlowca, żebyś mógł znaleźć, No i taka też, taki żarci, który ja czasami powtarzam, jak siedzi przynajmniej właśnie, nie wiem, przykład trzech chłopak umie perfekcyjnie, umie czemu, nie?
Wy oglądaliście Pierścienie Władzy Amazona, ten serial o władzie pierścieni w świecie. Tam oni wykupają te pierścienie elfów. Ten mordor, wiadomo, że tam Sauron ma jeden, ale tam trzy są pierścienie elfów. I właśnie jest tak, oni to kują, to jest tak tak, że one will corrupt, two will divide, three are perfection. To trochę tak jak umowa spółki, jak się dwóch chłopaków do albo dziewczyn.
50 %-50%, nie dwóch founderów się spotkało gdzieś na halkatonie i spółkę zakładaniu. To idzie się przeżegnać i liczy ci na dużo szczęścia, bo szansa, że to się wyłoży jest spora. Przeżyliśmy to nie raz, już. I tłumaczymy to zespołom, że dobrze się legany jest na starcie. Co się stanie jeśli, what if, jak w tych serialach różnych też Marvela.
bo te rzeczywistości nawet przy umowie inwestycyjnej, wiesz jak pozyskujesz jakiegoś inwestora to też też przeżyliśmy to papier to jedno, życie to drugie i na papierze oczywiście masz pograniczać te ryzyka i to jest bardzo ważne żeby to było żeby było wiadomo w jaką grę grasz, nie? No ale tak, ja bym właśnie dodał do tego co Paweł powiedział, że ten Founder’s Agreement to jedno i bardzo szczera rozmowa i może zadanie sobie kilku kluczowych pytań co jeśli, jesteś nie głupie, ale
Widzisz, my to właśnie z zespołami robimy i to szczecińskimi. Pracujemy nad takimi tematami praktycznie cały czas, od dłuższego czasu, może powiedzieć, miluś miesięcy lat, tak działamy, więc wypychamy te tematy. Oczywiście z 10-1 ma szansę pójść na rynek. Taka jest statystyka, nie? A z tych 10 na rynku 1 zadziała. No może więcej troszeczkę oczywiście, bo po co są te programy, żeby obniżyć to ryzyko wejścia. No ale feedbacki są bardzo dobre.
bo też my się szczycimy trochę tym tak paradoksalnie, że ci, którzy na przykład kończą taki program z nami i mentorski i mówią rezygnujemy, to jest sukces. My się wyłożyli za pieniądze unijne, a nie za swoje. Nie weszli na rynek szczym, co jest było totalnie bez sensu. A często te pomysły już na starcie trochę gdzieś…
Wojtek (48:52) No oczywiście.
Konrad Frontczak (48:59) Kolejna aplikacja dla fattelarstwa albo dla zdrowia psychicznego, która będzie leczyła dzieci tam, bo jest dziesiątki tego typu pomysłów. Są takie fale pomysłów, teraz jest ogóle fala jaj, wszystko jaj. No wiadomo, nie? To znaczy, że to jest złe, tak? Tylko że z tej fali się wybije ilu? Kilku, nie? Być może. I będą też swoim modelu biznesowym raczej przyjęci przez dużego gracza niż sami zbudują element lat, nie? Chociaż życzymy wszystkiego najlepszego, wszystkim.
Wojtek (49:10) No wiadomo.
Konrad Frontczak (49:28) Więc tak, tych zespołów jest u nas sporo, pracujemy z nimi i też dobrze, jeśli jednak na starcie tych ludzi jest więcej, bo raczej się będą wykruszać niż do lanc.
Wojtek (49:41) No OK, bo właśnie przy kilku osobach. O to o czym wspomnieliście. Prowadzenie biznesu to nie jest praca na 12 godzin, a na więcej godzin, nawet dziennie. Problem jest właśnie na ile ludzie to rozumieją, jak się zgramy tempem itd. To jeszcze z waszego doświadczenia, bo tutaj wyczerpaliście mi bardzo dużo przygotowanych pytań a propos czy…
Paweł Żebrowski (49:42) Pełna zgoda.
Wojtek (50:08) Czy właśnie czy widzieliście tak startupy, które upadały przez konflikt i tak dalej. Takie trywialne rzeczy ale już o tym powiedzieliście. To ja bym zadał inne troszeczkę pytanie bo wspomnieliście że trudno jest znaleźć co-founderów. OK. Ale teraz co jest lepiej znaleziony.
ekspercki co-founder już przez jakąś aplikację do randkowania dla co-founderów, a może w ten sposób i zapamiętam ten pomysł na biznes na pewno. Czy generalnie lepiej zakładać to z jakimś kolegom, z którym znamy się jak łysekonie w cudzysłowiu. Chociaż nasze kompetencje może właśnie nie pokryją jakbyśmy mieli tutaj jakiś ładny diagram Wena.
Jesteśmy oboje techniczni, no ten jeden lepiej trochę gada powiedzmy sobie i ma mniejszy stres z wystąpieniami publicznymi. Ja miałem na przykład tak na studiach z kolegom. Oboje byliśmy techniczni, no ale ja prezentowałem. Zresztą Kamil u mnie w start upie był nie raz i jak miał się pokazać to zrobił sobie ludzika z papieru, który był przed kamerą.
No i teraz właśnie, lepiej zakładać z takim z kimś kimś znamy czy lepiej znaleźć sobie obcego eksperta, z którym musimy się zmaczować tak czy tak, ale jakie tu macie doświadczenie.
Konrad Frontczak (51:39) Mam ochotę powiedzieć znowu po kołczowemu, tak jak Paweł na poprzednie pytanie. Wiesz co, ale uciekłbym od tego pytania w ten sposób, że to zależy właśnie od tego, co ta druga strona miałaby wnieść. No bo jak jesteś ty techniczny na przykład, no tak masz mieć znajomego technicznego, a nie znajomego, ale jednak na przykład osobę, która dobrze mówi i szybko kuma też te sprawy techniczne i może być razem z tą potężną wsparciem właśnie w tej sprzedaży.
Wojtek (51:43) To zależy,
Mhm.
Konrad Frontczak (52:08) to masz odpowiedź na pytanie, nie? No to trochę jest taka zabawa dla dużych chłopców już, nie? To już są poważne decyzje. Jeżeli w coś wchodzisz, kimś takiego, co ma jednak trafić na rynek, to to nie jest weekendowy projekt, ani tam wieczorowy. No nie, a tutaj dochodzą właśnie sprawy, że w pracy jesteśmy, pracujemy w jakichś miejscach, etc., to mamy rozwijać. Stąd…
Wojtek (52:26) Mhm.
Konrad Frontczak (52:33) takim nośnym tematem, jeśli chodzi o startupy, są studenci, bo te obowiązania są po prostu dużo mniejsze niż nasze facetów po pewnym wieku już takim, że jak byśmy mówili szkoła tańca dla starszych. Możemy się zapisać co najwyżej, nie? Więc my też oczywiście inne decyzje byśmy polegmowali, być może bardziej rozumna, ale no tak bym odpowiedział. Nie wiem czy Paweł się zgodzi, że po kompetencjach, nie? Ale znowu.
Też są historie takie, gdzie te kompetencje, ja pracowałem w takich zespołach, mieliśmy wszyscy bardzo różne, świetnie się komponowaliśmy, ale mentalnie totalnie nie dobranibyliśmy. Więc pracowałem też w takim miejscu, gdzie w następnym etapie rekrutacji robiliśmy po prostu testy typu galupa kandydatom do pracy, żeby wiedzieć co tam stoi i dać tam z tyłu głowy za nimi, jakie wartości wyznają, jak będzie można z nimi pracować, jaką trzeba będzie.
stosować nardację, no to nie jest startupowy, mocno co powiedziałem teraz, ale życiowy.
Wojtek (53:33) Znaczy to
ja jeszcze przed Pawłem dopytam właśnie, bo o to chodzi, bo tu już Konrad powiedziałeś dużo, czyli ty obstawiasz, że jednak bardziej kompetencje. No dobra, a właśnie to takie dopasowanie, że czy nadrobimy brak tego pokrycia kompetencyjnego jak po bokach troszeczkę właśnie tym, że się świetnie dogadujemy. Paweł.
Konrad Frontczak (53:36) Proszę Cię bardzo.
Paweł Żebrowski (54:00) Ja się
typowo nie zgodzę z Konradem, bo my często się dosyć nie zgadzamy w pewnych rzeczach, bo po pierwsze moim zdaniem ta średnia wieku founderów rośnie i to dobrze, że rośnie, bo przynajmniej z mojej perspektywy firmy zakładane, startupy zakładane przez osoby trochę bardziej doświadczone mają trochę większy wskaźnik przeżywalności, ale o tym powiem chwilę.
czy znajomi, czy zaparto zacząć od znajomych, czy raczej obcych, no to jest tricky question, bo teraz tak, z jednej strony jeżeli rzeczywiście mam jakiegoś znajomego, z którym bardzo dobrze się dogaduję i tak dalej, to oczywiście to też jest pytanie, na jakiej płaszczyźnie się dogaduję. Jeżeli razem jesteśmy w stanie obejrzeć sobie fajnie film i porozmawiać o rzeczach hobby, to to może mieć w ogóle zero wpływu na biznes. I niezależnie od tego, czy…
To jest znajomy czy nie znajomy, musimy zrobić dobrą umowę spółki z karami, z obowiązkami. To jest ultra ważne, bo nagle się okaże, że na przykład
mój znajomy nie będzie podzielał tej wizji, bo on sobie to rzeczywiście wyobrażał na dwie godziny dziennie, a nie na dwanaście. I wtedy mamy problem. Tedy mamy problem, bo mamy wsólnika, który ma prawa, który może przyjść z prawnikiem, który będzie chciał trochę pojechać na naszym rozwoju, szczególnie jak my jesteśmy tą osobą, która chce to pchać. Ktoś, kto ma jakiś pakiet udziałów i czeka, aż samu się zrobi, a później chętnie wyciągnie rękę po dywidendę. I z jednej strony…
osoby obce mogą tutaj być lepsze, którzy są bardziej kompetentne, którzy również będą tak same nastawione na rozwój jak my i będą pchać to dalej. Ja myślę, że na początku powinniśmy zobaczyć, czy rzeczywiście ten nasz wspólnik podziela tą wizję i czy jest gotowy na pracę długą, czy ma na to przestrzeń, czy ma na to czas, a jeżeli tak nie będzie,
bo różne oczywiście są historie w życiu, to powinniśmy wiedzieć jaka jest ścieżka wyjścia, jakie są odpowiedne elementy, bloki, takie zapory, które będą mówić, ok, nie jesteśmy w stanie tego robić razem, Urucham, urucham, uruchommy taki, a nie inny paragraf naszej umowy.
Wojtek (56:18) Ok. Dobra. Myślę, że to taka dobra rada od was tutaj dla tych przyszłych founderów. Na co zwrócić uwagę. To idziemy teraz dalej. Zakładamy startup. Ja sobie tutaj zapisałem, że startup to permanentny stan dyskomfortu. No i chyba to jest prawda.
przychodzi taki moment no i w młodych firmach, to też tak gdzie jest start-up a młoda firma brak klientów, brak pieniędzy, brak product market fit można byłoby te braki tutaj wymieniać i teraz właśnie jak odróżnić ten moment w którym mówimy jeszcze próbujemy, jeszcze piwotujemy, jeszcze coś od tego kiedy mówimy sobie dość to nie ma sensu i ewentualnie gdzie
szukać pomocy albo jak wy możecie pomóc w takiej sytuacji.
Paweł Żebrowski (57:19) Ja pozwolę sobie zacząć, nawet taki dowcip czym się różni founder od niemowlęcia. Odpowiedź jest, że niczym, bo też się budzi cztery razy w nocy z płaczem. To odnośnie kwestii tego ciągłego dyskomfortu.
Oczywiście moją odpowiedzią zawsze jest rynek, tak? Jeżeli widać, że nie jesteśmy w stanie trafić do rynku, to piwotujemy dopóki nam starczy parę, ale też oczywiście kompetencji, bo kiedy się okaże, że rynek jest w stanie bardzo dobrze zagospodarować tą potrzebę, którą myślimy, że my naszym produktem albo usługą rozwiązujemy jakimś substytutem, który tu jest, znowu przypomnę taki case, jak nie wiem czy pamiętacie, Panowie było takiego rodzaju jak Seaway.
takie dojeżdżenia indywidualnego, tak, i sam Steve Jobs władował swoje własne pieniądze jako inwestor i Seaway przegrał z hulajnogą, tak, przegrał z substytutem, przegrał z rowerem, tak, czyli urządzenie, które miało zrewolucjonizować system transportu osobistego teraz jest wykorzystywane bardzo specjalistycznie, tak, do patrolowania obiektów, nawet do patrolowania jakiegoś dalszego…
terenu, więc powinniśmy sobie ustalić pewnego rodzaju granice, ja zawsze powtarzam zespołom, ta granica może być związana na przykład z finansami, ile jesteśmy w stanie stracić, gdzie jest ta granica, kiedy twierdzimy, ok wystarczy, bo za duże siebie, znajomych, rodzinę i nic dobrego z tego nie wyjdzie, to jest pierwsza rzecz, po drugie jakie mamy informacje z rynku, bo oczywiście piwotowanie to jest naturalny stan w startupie i bardzo często jest tak, że
pomysł od którego wychodzimy zmienia się zupełnie w coś innego i to dopiero zaczyna być na rynku. Więc znajomość realiów rynkowych, znajomość tego w jaki sposób nawet przeprowadzać takie zwykłe badania na użytkownikach to jest coś co każdy startup, każdy zespół, który chce wystartować z pomysłu powinien wiedzieć i to jest jeden z tych obszarów, których my na przykład pomagamy bo razem z Konradem tak jak już mówiliśmy jesteśmy na przykład mentorami w jednym
programu, nazywa się Unicorn Hub Innovation Lab, który jest koordynowany przez fundację w SEI w Lublinie i my tam właśnie uczymy młodych ludzi w jaki sposób przeprowadzać takie wstępne badania rynku i co się okazuje niektórzy z nich bardzo mocno otwierają oczy. No ale jak to nie chcą płacić. Dlaczego nawet 5 złotych. Kurczę. No ale jak to robią to notatnikiem. Kurczę kto teraz robi notatnikiem.
I to są tego typu rzeczy, których my pokazujemy, my uczymy i niektórzy idą dalej, a niektórzy się zatrzymują, ale to też oto ha.
Wojtek (59:59) Ok, dziękuję. Konrad.
Konrad Frontczak (1:00:00) Ciężko
coś dodać, ja coś uśmiechałem cały czas, bo po prostu przed oczami mam różne historie z tym związane. Wiesz, kończą taki na przykład program akceleracyjny zespoły, które mówią, dobra, to my się decydujemy, idziemy dalej, co teraz? No, zróbcie plan, ile jesteście w stanie tych pieniędzy, Paweł powiedział, wydać, przepalić się mówi, w środowisku, Nawet własnych, tak? Dobrze, no bo ta braz kłóke chcecie założyć, no to kapitał na założenie, okej.
księgowa, bo to jest pełna rachunkowość, decyzję musisz podjąć, ile tak naprawdę jesteś stanie włożyć, też razem z tymi innymi osobami, bo też trzeba przecież te udziały mityczne, które często niewielkie mają znaczenie, szczerze powiedziawszy, podzielić. No i działa i my zawsze mówimy, że jak się tak decydujecie, to spróbujcie, bo tego czegoś się nauczycie, to się nigdzie nie nauczycie.
Nie, nawet jeżeli te pieniądze gdzieś przez na przykład rok decydujecie się na to, żeby pchnąć ten temat do przodu, no nie pójdzie to, to to jest absolutnie nie do przecenienia nauki na żadnych studiach nigdzie, żadnym MBA-u nawet, tego się nie dowiecie, co tam tak naprawdę przeżyjecie, bo to trzeba… Często osoby, które w ogóle pracują w tym ekosystemie innowacji nigdy sobie ręki nie obróciły pracą rzeczywistą.
To jest trochę ostre, teraz mówię, ale ciężko się rozmawia z ludźmi, którzy nigdy żadnej tam spółek, nie założeni nie mieli takich sytuacji. Po prostu o czym tu jest rozmowa, nie przeżyliście tego sami. Więc jak mam okazję namówić młody zespół do tego, żeby jednak spróbował, to jak najbardziej. Ale są sytuacje takie, w których na przykład oni mówią, jeszcze nie, idziemy po jakieś programy unijne, które nie są też żadnymi środkami czy pieniędzmi takimi prostymi.
o nie, absolutnie nie i to też jest poważna decyzja, która powinna być bardzo mocno przemyślana. Gdybyś mi zadał pytanie, no kiedy powiedzieć nie, to wszystko zresztą od branży. Jest branża medtechowa, gdzie rozmowy prowadzisz o technologii, my taką też z Pałem tutaj pomagamy rozwijać ze znaczeniem złomej kości dystalnych, zwanych na przykład nadgarstka, no to rozmowa jest…
z branżą, mówi, że za 7 lat wróćcie, bo może będziecie z produktem. Certyfikacja, praca, rendy i wszystko, nie? Cały kompleksowy system musisz przejść, tam już nie wchodząc w szczegóły, nie? I to jest specyfika tej branży. Na patenty miałem przykład kiedyś, wracając na uczelni, to była taka historia, że ktoś czekał na ten patent chyba właśnie z 7 lat. Tak długo trwała ogóle ta dyskusja, czy im tam przyznać ten patent, oczywiście oni byli chronieni w międzyczasie, już nie wchodzą w szczegóły.
Wojtek (1:02:28) Mhm.
Konrad Frontczak (1:02:45) To są nuances. No co oni mieli zrobić? Czekali, Nie mieli pewności wchodzić na rynek na ostro, jak gdzieś tam się jednak ten temat nim wyłoży pod kątem ochrony, bo potem to nie będą mieli szansy nikogo ścigać o to, jak ktoś zrobi coś, oczywiście te claimy patentowe zostaną wykorzystane. Nie chcę już takiej tam szczegóły wchodzić, bo to są super ciekawe tematy.
i właśnie dlatego zachęcamy do, mówiąc trochę tak, zareklamujemy się teraz, do kontaktu między nimi z nami. My to przeżyliśmy, my to wiemy, nie wiemy wszystkiego absolutnie, ale tyle rzeczy i też błędów, które popełniliśmy my, ja całkiem sporo w tematach związanych z nowymi technologiami, że podpowiemy ci młody przedsiębiorco potencjalny, niekoniecznie wiekowo, bo do tych programów paradoksalnie w Żołowietach zgłaszają się osoby 450 plus też.
które przetracowały całe życie w korpołi, teraz chcą coś własnego zrobić, mają do tego prawo. I to jest też inna rozmowa niż z 20-latkiem. Z każdym wytłumaczymy, namówimy, przekonamy, być może, ale to zawsze jest i tak na końcu decyzja tej osoby, która pracuje z nami, czy coś robi, czy nie. Stuarsje są bardzo różne. Są też tacy, którzy na rynek poszli, tacy, którzy nie, tacy, którzy gdzieś ciągle jeszcze szukają drogi, a tacy, którzy mówią, super, była to nauka.
Wracam do korporacji, będę odpoczywać, dziękuję. To jest rzeczywiście taki żarcik na koniec trochę, kamyczek może z twojego grudka powiedział, że pracujesz, ale mam taką znajomą, która bardzo ciężko pracowała gdzieś tam z tymi tam spółkami, trafiła do jednej ze szczecińskich korporacji, no ko, no, no, ja odpoczywam w końcu, no i tak, bo siedziała po 12-14 godzin dłubał jakiś temat, więc no też kwestia tego, czego oczekujemy od życia.
Wojtek (1:04:40) No fajnie powiedziałeś właśnie te 45 plus, że tacy ludzie są, bo tego mi gdzieś brakowało w tej pierwszej części rozmowy. To do tego ja właśnie piłem, że ktoś gdzieś pracował i teraz wykorzystuje, a w Szczecinie powinniśmy powiedzieć, że mamy właśnie dużą tą bazę.
tego know-how przywiezionego przez korporację. Ja też myślę, że ja nie pójdę na emeryturę tylko do korporacji.
Ok, ja nie zakładam startupów, ja rozwijam startupy, więc to skalowanie jest też taką pracą jaką jest, wiecie doskonale. Dobra, wspomniałeś Konrad o jakiejś inicjatywie, która ma wystartować. Chciałbyś się podzielić trochę więcej tematem?
Konrad Frontczak (1:05:31) Pośrednio tak, bo rzeczywiście to nagranie jeszcze będzie pewnie udostępnione przed rozpoczęciem. Zaprosiliśmy wszystkie organizacje i ludzi bardziej w tych organizacjach do tego, żeby podjąć takie działania na rzecz ekosystemu. Wszystkie te istotne nam się wydaje oczywiście z naszyką podwiedzenia doświadczeń, organizacji też osoby, ekspertów do tego, żeby usiedleć z nami i nie tyle jak pogadali, bo to gadać to już gadałem od 20 lat, tylko żebyśmy na konkretnych casach kilku.
których, przyznam się, nie chciałbym teraz bardzo głęboko tych ich omawiać, popracowali konkretnie, podzielili zadania, rozpoczęli po prostu pracę. Konkretnie, ty zrobisz to, ty to, ty to, co w stanie wnieść. Więc tam rzeczywiście w tym zaproszeniu wręcz jest mowa, że szukamy ludzi, którzy poświęcą się troszeczkę na rzecz tej budowy. Mamy już około 10 zapisanych osób, będzie myślę więcej.
Wojtek (1:06:04) Oczywiście.
Konrad Frontczak (1:06:27) Będziemy z nimi po prostu ten obszarek w stronę innowacji budować. Ktokolwiek widzi tutaj dla siebie przestrzeń, oczywiście też prosimy o kontakt na ten moment. Oczywiście to spotkanie jest takie dość mocno celowane, konkretne instytucje nie są otwarte. Na to jeszcze przyjdzie czas, bo my musimy usiąść we własnym gronie i jak to się mówi, szczerze, pewne rzeczy gdzieś raz wyłożyć, ale się wziąć do roboty, mówiąc znowu kolokwialnie.
To jest coś, co spróbujemy, zdeterminowani jesteśmy tego, żeby to robić. I to będziemy po prostu robić z tymi ludźmi, którzy będą z nami.
Wojtek (1:07:07) Ok, kontakt do was oczywiście będzie w opisie odcinka, jeżeli ktoś tylko będzie chciał, a jeżeli jesteście tak zdeterminowani, to co? Umawiamy się na wrzesień na jakiś taki checkpoint kamień milowy tak przedsięwzięcia? Dobra, to trzymam za słowo.
Konrad Frontczak (1:07:25) Świetny pomysł. Świetny pomysł. Świetny pomysł. I
Paweł Żebrowski (1:07:25) Rika.
Tak jest.
Konrad Frontczak (1:07:31) teraz ci, co odsłuchują nas gdzieś 2027, 8 roku, patrzą i co było, to spotkanie we wrześniu, mają tą kontynuację czy nie? To będzie łatwe do odkrycia, nie? Więc tak, tak. Zrobimy to, wiesz, szczerze porozmawiamy, zobaczymy, Bo jest krecień, zaraz gdzieś wakacje, więc…
Myślę, że te inicjatywy, o których będziemy rozmawiali, będą w sumie ruszały pewnie po wakacjach, bo trzeba ich przygotować, ale tak, będzie o czym rozmawiać na pewno już.
Wojtek (1:08:00) OK, bo wiesz 2030 to żeby podcast istniał jeszcze albo był dostępny. Zobaczymy.
Konrad Frontczak (1:08:08) W sieci nic
nie ginie Wojtek, jak doskonale wiesz.
Paweł Żebrowski (1:08:10) to prawda, to prawda
Wojtek (1:08:11) Tak,
ale to już taki nieaktywny w archiwum. Zobaczymy jak to będzie. Super. Dziękuję wam za dzisiejszą rozmowę.
Konrad Frontczak (1:08:15) Mhm.
Również bardzo dziękujemy.
Paweł Żebrowski (1:08:19) Dzięki bardzo Wojtku.
Wojtek (1:08:28) Nagranie tego odcinka po krótkiej przerwie przypomniało mi, jak tak naprawdę bardzo lubię prowadzić ten podcast i postaram wrócić się do większej regularności nagrywania, publikowania, i rozwijać ogólnie ten podcast. Przypominam, że transkrypcję z odcinka znajdziecie na hospoda.tech.lomanena26 od numeru tego odcinka. Jeśli jesteście ciekawi tego, co będzie dalej.
a może być różnie, chociaż ja się postaram, żeby było dobrze. Zasubskrybujcie podcast w aplikacji, w której mnie słuchacie lub oglądacie w tej chwili. Dajcie lajka, zostawcie mi komentarz, wystawcie ocenę, będzie to na pewno dla mnie duża motywacja do dalszego działania, do tworzenia tego podcastu. Przypominam o możliwości wpisania się do newslettera na stronie hospoda.tech.
oraz o kontach na social mediach m.in. Facebooku, Instagramie i Księży Blue Sky App. Dziękuję za dzisiaj i do usłyszenia mam nadzieję już niebawem.
- Category:
- Rozmowy